niedziela, 27 grudnia 2015

BN_2015

  Byliśmy w tym roku u Magdusi , Piotra i Niny. Ugościli nas wspaniałymi
 i subtelnymi wigilijnymi potrawami. Nie będę ich wymieniał, bo było wiele.
Pogoda sprzyjała spacerom po okolicznych urokliwych miejscach.
Ninka tym razem podawała upominki  spod choinki w swojej wymyślonej kolejności.
Niestety trzeba wrócić do codziennej szarości, bo miłe chwile umykają szybko.











piątek, 6 listopada 2015

To coś.

     Piękny wschód słońca zaskoczył mnie na drodze
do pracy. Zobaczyłem to zjawisko w lusterku i byłem
tym oczarowany.W sobotę pojechałem zrobić zdjęcie,
ale ono nie oddaje tamtego widoku.
Będę czekał kolejnego dnia aby to zobaczyć.




poniedziałek, 2 listopada 2015

Jesienne dni.

    Wczoraj 1 listopad - święto Wszystkich Świętych. Ruch na ulicach przed cmentarzami
i tłok w alejach cmentarnych. Pogoda dopisała. Wieczorem czerwony zachód słońca
oraz łuna od świateł zapalonych zniczy.
Myślami w tych dniach jestem z wszystkimi bliskimi mi osobami, które już odeszły
ale nie zatarły się w mojej pamięci. Zawsze jest mi smutno i nie bardzo potrafię przejść
do biegu trwającego życia. Musi upłynąć chwila czasu, aby widzieć powszednie dni.






sobota, 3 października 2015

Już jesiennie.

      Kilka dni z porannymi mrozami a na osłodę,
 ciepłe południowe chwile gdzie można poszusować na rowerze.







sobota, 12 września 2015

Impreza nad jeziorem.

   Tydzień temu byliśmy w gościach na uroczystości wiązanej (40+18+15+9).
Co to znaczy wiedzą tylko zaproszeni goście do Tumian.
Impreza była wspaniałą zabawą z bardzo smacznymi i osobliwymi potrawami.

















To było w sierpniu.

   Duże  emocjonalne przeżycie przed tą uroczystością sprawiło moją nieobecność tutaj.
Dzisiaj z perspektywy czasu wciąż wspominam te chwile i jestem pełen podziwu
dla mojej kochanej Marysi za pomysły i aranżację tego wydarzenia, a był to jej ślub
 z uroczystością weselną u nas.
 Dotarli tu z daleka zaproszeni goście przez M i Ch.
Eryka i Reiner byli już tydzień wcześniej i pomagali w przygotowaniach wesela.
Jeszcze nie ma wszystkich zdjęć ale kilka z nich zamieszczę aby czuć akcent tamtych dni.

Ta mała panienka z paluszkiem to Marysia.

A dzisiaj wygląda trochę inaczej