sobota, 12 września 2015

To było w sierpniu.

   Duże  emocjonalne przeżycie przed tą uroczystością sprawiło moją nieobecność tutaj.
Dzisiaj z perspektywy czasu wciąż wspominam te chwile i jestem pełen podziwu
dla mojej kochanej Marysi za pomysły i aranżację tego wydarzenia, a był to jej ślub
 z uroczystością weselną u nas.
 Dotarli tu z daleka zaproszeni goście przez M i Ch.
Eryka i Reiner byli już tydzień wcześniej i pomagali w przygotowaniach wesela.
Jeszcze nie ma wszystkich zdjęć ale kilka z nich zamieszczę aby czuć akcent tamtych dni.

Ta mała panienka z paluszkiem to Marysia.

A dzisiaj wygląda trochę inaczej

















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz