Dzisiaj z perspektywy czasu wciąż wspominam te chwile i jestem pełen podziwu
dla mojej kochanej Marysi za pomysły i aranżację tego wydarzenia, a był to jej ślub
z uroczystością weselną u nas.
Dotarli tu z daleka zaproszeni goście przez M i Ch.
Eryka i Reiner byli już tydzień wcześniej i pomagali w przygotowaniach wesela.
Jeszcze nie ma wszystkich zdjęć ale kilka z nich zamieszczę aby czuć akcent tamtych dni.
Ta mała panienka z paluszkiem to Marysia.
A dzisiaj wygląda trochę inaczej








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz