Dzisiaj pokazał się pierwszy szron na dachach.
Jak szybko uciekło lato.Szkoda.
poniedziałek, 20 września 2010
niedziela, 19 września 2010
Ostatnia niedziela lata 2010-09-19
Jest chłodny, słoneczny i wietrzny dzień. Od samego rana przygotowania do obchodów
Prezydenckich Dożynek. Wszyscy w napięciu oczekują przyjazdu p.Prezydenta Komorowskiego
z małżonką. Program obchodów zgodnie z planem.
Wizytę w Spale prezydent rozpoczął od złożenia kwiatów pod tablicą pamiątkową prezydenta Ignacego Mościckiego, z którego inicjatywy w okresie II RP organizowano Dożynki Prezydenckie w Spale. Spotkał się też z przedstawicielami stowarzyszenia miłośników tej miejscowości. Później wziął udział w mszy św. w Kaplicy Polowej AK przy Kościele Prezydentów Rzeczpospolitej. Po mszy korowód dożynkowy przejechał na stadion Centralnego Ośrodka Sportu, gdzie odbyły się oficjalne uroczystości dożynkowe. Tam też z rąk tegorocznych starostów - Anny Kozery-Nowak i Mariana Szczepańskiego - prezydent otrzymał bochen chleba. Dostał również wieniec dożynkowy przygotowany przez rolników z woj. opolskiego. Wieniec ten okazał się najładniejszym spośród 15 przygotowanych przez rolników z różnych województw.
Jest już wieczór i wciąż słychać zabawę nad stawem.
A to zwycięski wieniec dożynkowy z woj. opolskiego
poniedziałek, 6 września 2010
Dzisiaj też na grzyby.
Odwiedziłem to samo miejsce w lesie co wczoraj.
Było już po 18 więc czasu niewiele zostało do zmroku,
ale koszyczek zapełnił się grzybami na smaczną kolację.
Było już po 18 więc czasu niewiele zostało do zmroku,
ale koszyczek zapełnił się grzybami na smaczną kolację.
niedziela, 5 września 2010
Niedzielny wypad rowerem do lasu.
Zaplanowana trasa to tzw. mała pętla.
W pewnym miejscu drogi wszedłem na ma małą chwilkę
w leśne zarośla, zobaczyć grzyby. W oddali spotkałem
dużo ludzi, którzy nie mieli imponujących grzybowych zbiorów.
Już miałem jechać dalej aż tu nagle pojawiło się mnóstwo podgrzybków.
Nieopodal rósł dorodny prawdziwek.Znalezisko to sprawiło mi ogromną przyjemność.
Wszystko w ciągu 10 minut i na niewielkim obszarze.
Muszę tam jeszcze wrócić i zobaczyć czy nowe grzyby się pojawiły.
P.s. Kolacja z grzybków bardzo smakowała.
Jeszcze wieczorny spacer po okolicy z kijkami Nordic Walking aby spalić trochę kalorii.
A to kilka tych brązowych bohaterów.
Załączam kilka fotek od Magdusi.
W pewnym miejscu drogi wszedłem na ma małą chwilkę
w leśne zarośla, zobaczyć grzyby. W oddali spotkałem
dużo ludzi, którzy nie mieli imponujących grzybowych zbiorów.
Już miałem jechać dalej aż tu nagle pojawiło się mnóstwo podgrzybków.
Nieopodal rósł dorodny prawdziwek.Znalezisko to sprawiło mi ogromną przyjemność.
Wszystko w ciągu 10 minut i na niewielkim obszarze.
Muszę tam jeszcze wrócić i zobaczyć czy nowe grzyby się pojawiły.
P.s. Kolacja z grzybków bardzo smakowała.
Jeszcze wieczorny spacer po okolicy z kijkami Nordic Walking aby spalić trochę kalorii.
A to kilka tych brązowych bohaterów.
Załączam kilka fotek od Magdusi.
Nazwała to zdjęcie- Piękny dzień
Wisełka.
Zakupy Marysi.
Niemiecka precyzja pakowania.
Wyjazd ze Szczecina.
A to nowy dom Marysi.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




































