niedziela, 5 września 2010

Niedzielny wypad rowerem do lasu.

Zaplanowana trasa to tzw. mała pętla.
W pewnym miejscu drogi wszedłem na ma małą chwilkę
w leśne zarośla, zobaczyć grzyby. W oddali spotkałem
dużo ludzi, którzy nie mieli imponujących  grzybowych zbiorów.
Już miałem jechać dalej aż tu nagle pojawiło się mnóstwo podgrzybków.
Nieopodal rósł dorodny prawdziwek.Znalezisko to sprawiło mi ogromną przyjemność.
Wszystko w ciągu 10 minut i na niewielkim obszarze.
Muszę tam jeszcze wrócić i zobaczyć czy nowe grzyby się pojawiły.
P.s. Kolacja z grzybków bardzo smakowała.
Jeszcze wieczorny spacer po okolicy z kijkami Nordic Walking aby spalić trochę kalorii.
 
 
                         A to kilka tych brązowych bohaterów.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
                  Załączam kilka fotek od Magdusi.
 
Nazwała to zdjęcie- Piękny dzień


Wisełka.



Zakupy Marysi.



Niemiecka precyzja pakowania.



Wyjazd ze Szczecina.



 A to nowy dom Marysi.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz