Byliśmy w tym roku u Magdusi , Piotra i Niny. Ugościli nas wspaniałymi
i subtelnymi wigilijnymi potrawami. Nie będę ich wymieniał, bo było wiele.
Pogoda sprzyjała spacerom po okolicznych urokliwych miejscach.
Ninka tym razem podawała upominki spod choinki w swojej wymyślonej kolejności.
Niestety trzeba wrócić do codziennej szarości, bo miłe chwile umykają szybko.










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz