niedziela, 6 marca 2011

Odwiedziny Ninki.

Wreszcie znalazłem czas na odwiedziny drogiej wnusi. Zaplanowałem podróż w szczegółach bo wybrałem się
tam pociągiem . Podróż miała trwać tylko 7 godzin. Zaczęło się wspaniale-tylko 4 osoby w przedziale pociągu.
Atmosfera senna nie trwała długo bo w Łodzi Kaliskiej wtargnęła wataha kibiców na mecz ŁKS-Pogoń.
Zrobił się potworny tłok w całym pociągu. Chłopcy rządzili otaczającą ich przestrzenią. Ale muszę przyznać,
że mieli swój tzw fason kibica „cool” .Każda stacja od Łodzi była wypełniona uzbrojonymi oddziałami policji.
Filmowali i robili zdjęcia jadącego pociągu z kibicami. Monitorowali całą drogę i manifestowali siłę policji
-obrońców prawa. Od Poznania do Szczecina pociąg był również monitorowany przez policyjny helikopter.
W Dąbiu wszyscy kibice wysiedli z pociągu i zostali poprowadzeni przez policję do autobusów. Dalej
ich podróż prowadziła już na stadion Pogoni.
Pozostałe kilka osób dojechało na dworzec Główny z uczuciem braku towarzyszących” znajomych”.
W końcu choć ciasno w pociągu ale z taką obstawą policji na każdej stacji miało się poczucie bezpieczeństwa
w podróży.
U Magdusi wszystko na medal. Jest świetnie zorganizowaną mamusią Ninki. Radzi sobie ze wszystkim wspaniale.
Te odwiedziny dały mi zastrzyk chęci życia. Wszystko nabiera innych wymiarów. Muszę częściej tam zaglądać.














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz