Byliśmy na Wigilii BN u Pauliny i Damiana.
Bardzo miła atmosfera i smakowita kolacja.
Dotrwaliśmy do północy, a później byłem na pasterce.
Powrót do domu i rano miła niespodzianka - pierwszy śnieg.
Poprószył tę szarzyznę i od razu zrobiło się przyjemniej - tak świątecznie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz