przerywa natarczywie, natrętna mucha.
Wstałem i do ogrodu poczłapałem - tak,tak poczłapałem.
Wczoraj trochę za dużo pracy przy trawniku i w garażu,
co skutkuje bólem kręgosłupa i nóg.
Podlałem kwiaty i trawnik oraz drzewka owocowe.
Kawa po takiej pracy i przy skrzącej od rosy trawy, bardzo smakuje.
Kressa cały czas asystuje
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz