sobota, 3 listopada 2012
1 listopada 2012r.
Miejsce spoczynku naszych bliskich
tego dnia jest oświetlone lampionami
i udekorowane kwiatami.
To taka polska tradycja.
Kolejnego dnia jedziemy do wnusi z wybranym upominkiem.
Marysi kawa zawsze smakuje :)
Uśmiech Ninki pozwala zapomnieć o trudach podróży.
1 komentarz:
:: marysia ::
3 listopada 2012 14:42
Ach ta mina Ninki... taka dumna ze swojego wózeczka :)
Odpowiedz
Usuń
Odpowiedzi
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Wczytaj więcej...
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Ach ta mina Ninki... taka dumna ze swojego wózeczka :)
OdpowiedzUsuń