Refleksje minionych chwil łatwiej jest ocenić po upływie czasu.
Jedni wspominają oczekiwanie na wyjątkowe lato – ciepłe, słoneczne dni – było ich mało.
To tęsknota po tak mroźnej zimie.
Inni dokonali w tym czasie pewne życiowe kroki zmieniające dotychczasowe bytowanie.
A ja – co przez te cztery miesiące dokonałem, a może byłem tylko uczestnikiem różnych zdarzeń?
Pod koniec maja ważna uroczystość: chrzciny Ninki.
Pierwsza podróż pociągiem małej Ninki
Połowa czerwca budowa sypialni dla samochodu – garaż wg. mojego projektu.
Podróż pociągiem do Ninki.
Połowa sierpnia wyjazd do Ciechocinka i Torunia.
Wrzesień odwiedziny Marysi.
Ileż radości z obcowania z tak miłym gościem.
Niezapomniane partie szachów rozegrane na dużej szachownicy.





Aż miło poczytać :) Zachęcam do częstszych wpisów.
OdpowiedzUsuń