Pierwsze dni lata 2010 roku.
Obcowanie z przyrodą jest wspaniałe.Czeka się na każdy rozwinięty kwiat
i codzienne poranne ptasie trele.
Kawa w tych klimatach smakuje wybornie.Tylko wieczory zakłócają nieznośne komary.
Jest coś prawdziwego w chńskim przysłowiu:
”Jeżeli chcesz być szczęśliwy na chwilę upij się,
na trochę dłużej ożeń się,
a na całe życie zostań ogrodnikiem.”
A tu domek po malowaniu.




Ale miło popatrzeć jak się wszystko zmienia. Jeszcze miesiąc temu nie było śladu po kwitnących malwach, a teraz ... prosze! Dobrze, że nadal piszesz :)
OdpowiedzUsuńBędę ciągle coś pisał i obrazował zmiany
OdpowiedzUsuńotoczenia na załączonych zdjęciach.